Rozwijane Menu

08 stycznia 2020

Kuba - dzień 6 - Camaguey

Wysiadamy z autobusu o godzinie 4:00 w nocy. Co tu robić? Wszytko pozamykane? Postanawiamy zaczekać na dworcu aż zrobi się jasno. Niektórzy próbują przyjąć odpowiednie pozy do spania inni przechadzają się bo nie mogą zasnąć. Ja przytulam się do plecaka i na chwile usypiam. Rano koło po 7:00 idziemy w kierunku centrum by po 3-4 km wejść w labirynt uliczek.
 
Docieramy do parku Ignacio Agramonte z którego rozdzielamy się w poszukiwaniu otwartego miejsca z jedzeniem. Udaje się! Kupujemy tosty z 2 centymetrowym, mało roztopionym serem. Da się zjeść. Na początek wystarczy.

22 listopada 2019

Kuba – dzień 5 – Santiago de Cuba – ucieczka do Camaguey

Śniadanie... No... Było słabo. Zamawiając tortille z warzywami zupełnie nie spodziewałyśmy się bułki z hmm...no właśnie – nie do końca wiadomo z czym. Niestety tylko Beata była w stanie zjeść swoją bułę, reszta mocno walczyła, ale walkę przegrała. Nawet niedopiłysmy piwa ponieważ pływały w nim cuda (serio, a nie należymy do tych „obrzydliwych”).
Po niezjedzonym śniadaniu, ruszyłyśmy na wycieczkę, którą umówiłyśmy dzień wcześniej z Che Che. Niestety Che Che zrobił nas w jajo... Miałyśmy jechać super nowym samochodem, a pojechałyśmy starym fordem...
Zaczęłyśmy od fortu "Castillo de San Pedro de la Roca", który jest wpisany na listę UNESCO. I przyznać trzeba, że zrobił na nas wrażenie.

Kuba – dzień 4 – Santiago de Cuba


Ale co my tu robimy? Ledwo wysiadlysmy z autobusu. Dobrze nie udało nam się rozprostowwc nóg po 13 godzinnej podróży, a tu już – „taxi, taxi?” „casa”? „City tour?” Przed wyjazdem wyczytałyśmy, że dobrze załatwić sobie case (pokój) już na dworcu ponieważ taksowkarzn zawiezie nas bezposrednio pod dom, a do centrum i tak trzeba wziąć taxi.. Nie jest to do końca prawda, ponieważ do centrum z dworca jest jakies 2km. Można sobie zrobić przyjemny spacerek, a na miejscu załatwić sobie case.

19 listopada 2019

Kuba – dzień 3 – podróż

W dniu dzisiejszym wstaliśmy bardzo wcześnie bo o 5:30, nasz bus startował z Viniales do Hawany o godzine 8:00, a pan u którego kupowaliśmy bilety powiedział, że mamy być 1,5h przed odjazdem. Okazało się to nieprawdą bo wystarczyło być tylko 30 minut wcześniej...

17 listopada 2019

Kuba - dzień 2 Viniales

Po zwalczeniu tzw. jetlaga, dzień drugi zaczął nam się bardzo wcześnie. Przywitałysmy go na dachu naszej „kasy” oczekując wschodu słońca. Niebo było zaniesione i bure, a w koło roznosił się koguci koncert. O 6:30 wszystkie koguty z sąsiedztwa zaczęły przekrzykiwać się jeden przez drugiego.