Rozwijane Menu

04 grudnia 2017

Kambodżańskie świątynie dzień 3 - zwiedzamy Roluos Group i odwiedzamy wioskę na wodzie

Ostatni dzień zwiedzania nie jest tak intensywny jak poprzednie ale dziś będziemy zwiedzać najstarsze świątynie. Nie skupia się jedynie na odwiedzaniu świątyń. Dla odmiany poza świątyniami zobaczymy też pływającą wioskę.

03 grudnia 2017

Kambodżańskie świątynie dzień 2 - zwiedzamy Angkor Wat, Angkor Tom, Ta Nei oraz Ta Prohm

Podobno wschód słońca w świątyni Angkor Wat jest jednym z najpiękniejszych. Trudno więc byłoby przegapić takie wydarzenie. Z hostelu wyjeżdżamy o 5 rano. W drodze widzimy masę taksówek i tuk tuków podążających w tym samym kierunku... Angor Wat jest największą, najważniejszą i najbardziej znaną świątynią w kompleksie Angkoru.
Cała masa ludzi zgromadziła się przed świątynią by zobaczyć wstające  słońce (w czasie pory deszczowej, a co dopiero w sezonie, hmm..). Co do wschodu.. hm.. no jak na powyższym obrazku. Szału nie było..., ale wyobraźcie sobie, że jak na panującą porę deszczową, podobno był to jeden z lepszych wschodów. Mimo wszystko warto było wstać tak wcześnie.

30 października 2017

Kambodżańskie świątynie dzień 1 - zwiedzamy Angkor

Dzisiaj musimy kupić bilety do Angkoru dlatego o 9:00 spotykamy się w hotelu z naszym przewodnikiem aby później wraz z nim stanąć w odpowiedniej kolejce po bilety. Czemu odpowiedniej? Ponieważ jest kilka kolejek. W zależności od wybranego typu biletu można kupić 1 dniowe, 3 dniowe (ważne przez tydzień) i 7 dniowe (ważne przez miesiąc). O co chodzi z ważnością biletu - będąc w Siemp Remp przez tydzień kupując bilet 3 dniowy możemy np. co drugi dzień jeździć do świątyń. My ustawiamy się w kolejce po bilet 3 dniowy, uiszczamy opłatę 62$ (podrożały i to jak! na początku roku można je było kupić w cenie 40$), robią nam zdjęcia, które lądują na biletach i po chwili mamy cały bilet.

27 października 2017

W drodze do Kambodży

W drodze do Kambodży czyli jak przetrwać 11 h podróży :) Bilety na autobus kupiłyśmy poprzedniego dnia w jednym z tajlandzkich biur podróży, których na ulicach Bangkoku jest tyle ile w każdym szanującym się polskim mieście banków i aptek razem wziętych. Proponuję nie "rzucać" się na pierwsze lepsze, a pochodzić od drzwi do drzwi pytając o cenę. My zdecydowałyśmy się na bilety w cenie 400 thb/osoba. Cena obejmowała odbiór spod hotelu i wodę "na pokładzie" autobusu.

Autobus miał odjechać o 8:00. Nie wiedzieć czemu odjechał dopiero przed 9... Podróż jak to podróż..wydawałoby się, że nie ma końca. Po ok. 4 h docieramy do granicy Tajsko-Kambodżańskiej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...