Rozwijane Menu

07 listopada 2018

Rozpoczęcie i zakończenie sezonu wspinaczkowego w Rzędkowicach

W tym roku jakoś nie było nam po drodze w skały dlatego jak tylko nadarzyła się okazja to szybko stwierdziłyśmy że trzeba to nadrobić.
Okazja przyszła dość późno bo 2 listopada, gdzie obie  miałyśmy wolne, a pogoda dopisywała.

23 października 2018

Słowackie Tatry - Rohackie Stawy

Kolejny raz przekonałyśmy się, że prognozy pogody nie zawsze się sprawdzają. Wiadomo - są bardziej wiarygodne niż wróżki zębuszki, ale mimo wszystko trzeba brać na nie poprawkę.
W weekend miało być tzw. załamanie pogody: deszcze, mrozy, śnieg i inne kataklizmy. Z tego powodu z dwudniowego weekendu w Tatrach postanowiłyśmy pojechać na jednodniową wycieczkę.

10 października 2018

Słowacki raj po raz trzeci

Słowacki raj darzymy szczególną sympatią dlatego po raz kolejny postanowiłyśmy tam wrócić. Niezmiennie jako miejsce noclegu wybieramy autocamping Podlesok, który leży tuż przy wyjściu na szlak. Doskonała opcja na 2-dniowy wypad pod namiot.
Z uwagi na dość wczesną godzinę przyjazdu, decydujemy się na wycieczkę nieco dłuższym szlakiem czyli przez Velky Sokol. Każdemu kto wcześniej nie był w Słowackim Raju, a ma w zanadrzu co najmniej 2 dni czasu wolnego, polecamy zacząć właśnie od Velkiego Sokola.

14 sierpnia 2018

Mała Farta i uciekający cel Mały i Wielki Rozsutec

Na pewno zdarzyła Ci się sytuacja kiedy to pogoda mocno pokrzyżowała Twoje plany. Nie inaczej było w naszym przypadku podczas wypadu na Małą Fatrę. Pierwsze podejście zakończyło się fiaskiem. Wyjeżdżając w domy z burzy, z nadzieją, że "tam" na pewno nie pada (w końcu to prawie 200 km dalej!) dostałyśmy informację, że w Milówce (która jest jedynie 50 km, od Małej Fatry) też jest burza... Zawracamy w okolicy Czechowic-Dziedzic, tym razem z życzeniem i nadzieją na paskudny dzień. I niech słońce nie odważy się wychodzić! Ostatecznie okazało się, że na Fatrze pogoda była całkiem niezła, a nam pozostało "żałować".
Nie odpuszczamy, na Fatrę wybieramy się tydzień później. Mimo równie kiepskiej pogody i jeszcze gorszych prognoz, decydujemy się jechać. Dojeżdżamy bez deszczu. Szczyty jednak za chmurami. Nie pada, więc nie ma źle. Bez zastanowienia, pakujemy się i idziemy. Oczywiście z marginesem zdrowego rozsądku - jak będzie burza to wrócimy.
 
Nie czytałyśmy wcześniej zbyt wiele o Małej Fatrze. Wiedziałyśmy, że mają być sztuczne ułatwienia, jakieś drabinki itp., ale nie spodziewałyśmy, że będzie ich tak dużo co bardzo NAS ucieszyło. Pierwsze nasze skojarzenie z tym miejscem - Słowacki Raj.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...