Rozwijane Menu

27 sierpnia 2013

Sucha Beskidzka na rowerze oraz z buta

A było to tak… Ponieważ lato rozpieszczało nas upałami,kilkukrotnie udało nam się pojechać do Suchej Beskidzkiej (kto zna ten wie gdzie). Jak się okazało, spacery po pagórkach okazały się zbyt hm…no właśnie – jakie? Może nie nudne, ale systematyczne, monotonne? Nie to żeby było nam źle. Oczywiście trekking to podstawa, ale ktoś (a dokładnie Beata) wpadł na pomysł
– A MOŻE ROWER??!! Pomyślałam – JASNE! Dlaczego nie? Kilka lat nie jeździłam na rowerze, może być fajnie… Jak pomyślałyśmy – tak zrobiłyśmy. Tydzień później (po tym jak wpadła myśl do głowy) nawiedziłyśmy Pana Tadka silną 3 osobową grupą szturmowo-rowerową. Wieczorem delikatny podkład (%) po to aby rano zwarcie wstać! Piękne słońce na niebie, delikatny chłodek – w
sam raz na większy wysiłek. Krótki sparing – walka o rowery,ale się udało się. Każdy dosiada swego „rumaka” i w drogę.
„Najpierw powoli jak żółw ociężale (…) i biegu przyspiesza,i gna coraz prędzej…” – a to dlatego bo było z górki. Kierunek….hm – przed siebie. Począwszy od omijania wielkich dziur w asfalcie, drogę na której nikt nie przejmował się rowerzystami udało nam się dojechać do jakiejś wiochy. 

16 sierpnia 2013

Śląski Ogród Zoologiczny

Śląski Ogród Zoologiczny około 50 ha jest trzecim co do wielkości powierzchni ogrodem zoologicznym w Polsce. W zoo możemy oglądać 363 gatunków zwierząt co daje nam 2647 osobników. Koszt wejścia w sobotę, niedzielę i święta dla osoby dorosłej to 15 zł.
W tym roku pojawiły się nowe pawilony oraz wybiegi dla zwierząt oczywiście pozyskane ze środków Unijnych.

13 sierpnia 2013

Imprezowy weekend - I have a dream

Czasem wypada taki dzień gdzie trzeba się troszkę ukulturalnić... Za nasz kierunek obrałyśmy Kraków :)
Na pierwsze danie poszła najdroższa w naszym życiu wystawa "The Human Body" (60 zł bliet normalny w sobotę). Wystawa dosyć specyficzna ponieważ oglądałyśmy spreparowane ludzkie ciała, gdzie tożsamość i wiek osób nie są znane. Jedynie co wiemy to, że wszystkie te osoby zmarły śmiercią naturalną. Wystawa jest podzielona na kilka działów tematycznych (układ kostny/mięśniowy, oddechowy, pokarmowy, nerwowy, krążenia, moczowo-płciowy, rozwój płodu, twoja przyszłość). W każdym dziale zobaczymy eksponaty, u których można zobaczyć w zależności od działów mięśnie, ścięgna czy nerwy.
W czasie wystawy nie można było robić zdjęć dlatego odwołuje do strony: Zdjęcia Human Body
Na mnie największe wrażenie zrobił pokazany potworniak - nowotwór który w organizmie ludzkim potrafi stworzyć: "guza" np. z włosami, czy zębami (Potworniak). Wystawę można zwiedzać do 3.11.2013

Na drugie danie miała być podziemna trasa krakowskiego rynku lecz jak się okazało trzeba wcześniej rezerwować bilety (najlepiej przez internet) i już na ten konkretny dzień nie było miejsc (co za lipa...).
W pogoni za miejscem gdzie można było coś zjeść NIESTETY trafiłyśmy do włoskiej knajpki, a której jedzenie nie powalało na podłogę :/ Żeby tego było mało, okazało się, że na małym rynku jest festiwal pierogów :( Straszne!!! Wydać tyle kasy na zdecydowanie kiepskie jedzenie gdy tuż za rogiem czaiły się miliony pierogów...

09 sierpnia 2013

Babia inaczej

Myśląc o Babiej Górze (Diablaku), myśli się o podstawowych trasach wiodących z przełęczy Krowiarki, z Markowych Szczawin czy może z Perci Akademików, no i jeszcze od strony Małej Babiej. Ja sama ileś razy wchodziłam na nią tymi szlakami. Gdy jechałyśmy do Suchej myślałyśmy tylko aby iść na szlak tam gdzie nie będzie ludzi, gdy usłyszałyśmy od p.Tadka (gospodarza z Suchej) że idziemy na Babią to po głowach chodziło nam jedno zdanie: "znowu ta Babia"...
A jednak może tym razem miało być inaczej...?
Wyruszaliśmy o 7:30 - tym razem nie kierowaliśmy się w stronę Zawoi tylko do Orawskiej Polhory położonej na Słowacji. Po niecałej godzinie docieramy do schroniska w Slanej Vodzie skąd wyruszamy na szlak. Trzymamy się żółtego szlaku, który prowadzi bezpośrednio na Babią, czas przejścia to około 3:30h (zobaczymy jak będzie z nami ponieważ tego dnia jest około 30 stopni).
Po przejściu kawałka drogi (polną drogą oraz asfaltem) docieramy do punktu skąd możemy podziwiać wyłaniające się za chmur Tatry. Dalej, chowając się przed prażącym słońcem idziemy lasem gdzie przechodzimy przez malowniczy mostek.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...