Rozwijane Menu

29 grudnia 2013

No to w Gorce!

Zacznijmy od początku… Ponieważ pomysł z wyjazdem na cały weekend okazał się być niemożliwy do zrealizowania postanowiłyśmy skorzystać choć z jednego dnia! Niedziela – dzień odpoczynku i…odpoczynku. W tym celu udaliśmy się do schroniska pod Turbaczem!
Miejsce i godzina wyjazdu: sklep TUTTU, godzina 7:15!
Skład: Beata, Hania, Edyta, Irek no i ja… :)
Gdyby nie Hania stojąca w korku (za tramwajami, które można było ominąć) wyjechalibyśmy o czasie (co rzadko nam się zdarza? :D ). Gorce leżące pod samiuśkimi Tatrami przywitały nas piękną pogodą. Na miejscu byliśmy jakoś o 11:00 (po drodze przerwa na kawę i takie tam…).
W górę! Szlak okazał się być całkiem przyjemny. Irek wypruł gdzieś w przód. Ja z Beatą pośrodku starając się utrzymać grupę w „kupie” (jakkolwiek to brzmi), a Hania i Edyta na samym końcu. Ciągle zagadane. Jak nie gadały to sikały lub robiły zdjęcia! Im bliżej schroniska tym więcej ludzi napotykaliśmy, im wyżej tym piękniejsze widoki!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...