Rozwijane Menu

02 marca 2015

Dzień 15 - Zwiedzanie Galin oraz powrót do domu.

Wieczór dnia 14-tego i dzień 15-sty zapoczątkowały dziwne uczucie urlopu i wypoczynku. W końcu! :) Wyspaliśmy się, zjedliśmy jedyną w swym rodzaju jajecznicę z cukinią, zapiliśmy kawką i poszliśmy na spacer po okolicy.
 Tradycyjna już "rundka" wokół pałacu, poprzez stajnie, mini zoo, a kończąc w gospodzie na piwku pozwoliła poczuć się w końcu jak na urlopie.
 


 
W Polsce zdecydowanie można wyczuć już wiosnę w powietrzu. Pączki pojawiły się już na baziach, magnoliach i innych drzewach, a z ziemi wyłaniają się już kwitnące przebiśniegi.

 


 

Po spacerze był super szybki i super smaczny obiad serwowany przez naszych gospodarzy. Najedzeni i napojeni ruszyliśmy w dalszą, ostatnią już część naszej trasy. Do domu mieliśmy 530 km. 

Ostatecznie udało nam się dotrzeć o 23:00 do Sosnowca. Rozpakowywanie zakończyliśmy w niedzielę i 00:30. Wakacje uważam za udane i zakończone sukcesem! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz