Rozwijane Menu

30 kwietnia 2016

Łódź tulipanów

Szlak Magnolii już był, teraz czas na tulipany!
Siedząc w pracy usłyszałam w radiu audycję, a w której to mówili o polskiej tulipanowej Holandii. W Ogrodzie Botaniczny w Łodzi zakwitnęło ponad 55 tysięcy tulipanów. Co prawda żadna z nas w Holandii nie była, ale nie trudno jest sobie wyobrazić pola pełne kwitnących tulipanów. Do Łodzi nie daleko. Czemu by nie pojechać!
...trochę poniosła nas fantazja. Ale może od początku. Na dzień dobry trzeba było znaleźć ogród.
Wydawałoby się, że skoro to miejscowa atrakcja to i odpowiednie informacje i tablice powinny być.. Otóż nie. Nie w Łodzi. Zupełnie przez przypadek zaparkowałyśmy przy łódzkim zoo i poszłyśmy szukać. Trudne to nie było. Kierowałyśmy się w stronę tłumów (oczywiście nie tych w stronę ZOO). Przed nami całkiem pokaźna kolejka do kasy. Każdy z "tambylców" zaskoczony ilością ludzi.
Weszłyśmy! Gdzie te tulipany. Po drodze jakieś tam figurki, skalniaczki...o - jest i jakaś kępka tulipanów. Czy to będzie tak wyglądało? W sumie nie szukałyśmy żadnych zdjęć ani informacji w Internecie. Może faktycznie. Co jakiś czas kępka pięknych tulipanów. Każda inna...
Z określaniem ilości ludzi, wielkości powierzchni itp. problem miałam zawsze, ale w obliczu tulipanów uświadomiłam sobie, że jest gorzej niż źle. Niby tam kępka tulipanów, no taka mała rabatka - myślę sobie, nie niedużo - 100 może 200 sztuk. Przyglądam się, a tam informacja "ok. 1500 sztuk"...
I tak idziemy przed siebie, za tłumem.. W końcu naszym oczom ukazuje się polanka, a na niej pełno ludzi. Myślimy! Coś tam jest! No nie bez powodu tylu ludzi w jednym miejscu! Niczym ciekawskie emerytki pognałyśmy szybciej niż nogi nadążyły. Są. Tulipany. Posadzone w jakiś zmyślny kształt. Różne odmiany i kolory. Niektóre jeszcze się nie rozwinęły, inne już przekwitały, ale kiedy zaświeciło słońce było w tym coś urzekającego.
Co prawda do Holandii im daleko... w sumie nie powinno się chyba, w ogóle mówić o Holandii, ale zaprzeczyć nie można - tulipany były! Czy warto było pojechać? Zdecydowanie tak.
Poza samymi tulipanami oczywiście była cała masa innych roślin. Ogród podzielony tematycznie, zadbany. Doskonałe miejsce na niedzielny spacer!
Zapomniałabym! Palmiarnia! Na stronie internetowej ogrodu, znalazłam informację na temat palmiarni. Nie przyglądałam się jakoś bardzo stwierdzając, że pooglądamy na miejscu!
Gdy nasza przechadzka po ogrodzie dobiegała końca przypomniałyśmy sobie właśnie o palmiarni. Zaczęłyśmy poszukiwania.. na próżno. Nie znalazłyśmy. Okazało się, że palmiarnia owszem, należy do kompleksu ogrodu, ale jest w innym miejscu. W parku Źródliska. Nie zastanawiając się wsiadłyśmy w samochód i pojechałyśmy.
Palmiarnia zdecydowanie nas rozczarowała. W odróżnieniu do Gliwic, ta była maleńka...i bardzo szybko ją "zwiedziłyśmy"..
Więcej informacji na temat ogrodu można znaleźć na stronie: http://www.botaniczny.lodz.pl/pl/

Bilety wstępu:
- bilet normalny... 6,00 zł
- bilet ulgowy....... 3,00 zł

Palmiarnia: http://www.botaniczny.lodz.pl/pl/palmiarnia.html

Bilety wstępu:
- bilet normalny... 8,00 zł
- bilet ulgowy.......4,00 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz