Rozwijane Menu

09 czerwca 2018

Islandia dzień 6 - fiordy

W końcu zaczynamy turystykę samochodowa polegającą na „jedziemy, zatrzymujemy się, otwieramy okna i robimy zdjęcia” (naturalnie wszystko bez wysiadania).
Nasza droga prowadzi wschodnią strona wyspy, poprzez fiordy. Jedziemy drogą 92, która to od 2017 zmieniła nazwę na 1.
Aby wydłużyć sobie drogę przez fiordy jedziemy drogą 955, która po jakimś czasie łączy się z 1.
Po drodze mijamy dwie hodowle trudno stwierdzić czego (ryby, krewetki, langustynki?). Malownicze miejsce!

Kolejną atrakcją jest jezioro Lagarfljot wraz z otaczającym go lasem i wodospadem Hengifoss, który jest 2 najwyższym wodospadem Islandii.
Do niego wjedzie ok. 1 godzina ścieżka pod górę, mimo że widać go już z dołu. Ścieżka nie jest ciężka za to widoki rekompensują wszystko. Polecamy!
Kierujemy się w stronę jeziora Myvatn, po drodze szukając miejsca noclegu. 
 
Zważywszy, że światło jest bardzo fajnie to decydujemy się zahaczyć jeszcze o potężny wodospad Dettifoss (ten przy którym kręcili Prometeusza -początek filmu). 
Przy wodospadzie znajdujemy jeszcze dwa inne które postanawiamy zobaczyć (mało nam!) Selfoss oraz Hafragilsfoss.
 
przed 24 znajdujemy miejsce na spanie! Żegnamy słońce o 00:30 aby powitać je ponownie o 02:10 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz