Rozwijane Menu

09 listopada 2018

Mała Fatra vol. 2

To już nasze drugie, a w zasadzie trzecie podejście do Małe Fatry. W myśl zasady "do trzech raz sztuka"... Tradycyjnie, wyjeżdżamy w deszczu. Dla szybkiego przypomnienia: jadąc pierwszy raz, zawróciłyśmy w połowie drogi ponieważ burza naparzała z każdej strony. Za drugim razem nawet udało nam się dojechać na miejsce i wyjść na szlak. Był to jedynie spacer wokół Małego i Wielkiego Rozsutca, o którym możecie przeczytać TUTAJ. Tym razem, niemal do samego końca trasy (podróży samochodowej) towarzyszyła nam gęsta mgła, zaniesione niebo i deszcz. 30 km przed miejscowością Stefanova, przestało padać, mgła się "ulotniła", a w dali zaczęło się przebijać niebieskie niebo.
Wysiadając z samochodu pogoda była już wyklarowana, a nam nie pozostało nic innego jak ruszyć przed siebie.


Szlak bardzo przypomina Słowacki Raj: płynący potok, stopieńki, drabinki i łańcuchy. Warto zabrać ze sobą rękawiczki (bez palców). Nie jest zbyt wymagająco, ale trzeba wiedzieć, że na trasie jest kilka drabinek, które mogą (ale nie muszą) przywołać lęk wysokości. Odradzamy też wybieranie się z psami..
 
Zaczynamy szlakiem żółtym w kierunku wąwozu Horne Diery. Szlakiem niebieskim wiodącym wąwozem, docieramy do polany "Pod Tesna Rizňa" gdzie jest bardzo dobre miejsce na przerwę i popas. Przy bezchmurnej pogodzie można posadzić się na skałach i podziwiać otaczającą panoramę.
Dalej idziemy do przełęczy Medzirozsutce, czyli pomiędzy dwoma interesującymi nas szczytami. Najpierw idziemy na mały Rozsutec. Od przełęczy zajmuje to +/- 20 min. Momentami bywa tam bardzo ślisko dlatego warto wybrać się w porze "suchej" (błoto niesamowicie klei się do butów). Na szczyt wchodzi się za pomocą łańcuchów i klamer.

Rozglądamy się w prawo, lewo i uciekamy w dół, po to by już za chwilę wdrapać się na Velky Rozsutec. Początek drogi jest dość wymagający. Idzie się "ostro pod górę", jednak gdy już pokonamy "najgorsze" naszym oczom ukaże się niesamowity widok, który zrekompensuje wcześniejszy trud.
Velky Rozsutec jest jednym z najwyższych szczytów leżących w paśmie tzw. Krywańskiej części Małej Fatry. Jest także najbardziej charakterystycznym szczytem, który zdecydowanie warto odwiedzić.
Schodząc z Velkiego Rozsutca, zwróćcie uwagę na szlaki by nie wracać pod prąd. Szlak jest jednokierunkowy (co nie było zaznaczone na naszej mapie). Zejściu towarzyszą łańcuchy.
Szlak zejściowy, prowadzi do dużej polany na przełęczy Meziholie. Dobre miejsce żeby posiedzieć i odpocząć. Szlakiem zielonym docieramy do samochodu.

Trasa:

  • Parking - Horne diery - 30'
  • Horne diery - Pod Tesna Rizňa - Medzirozsutce - 1:20h
  • Medzirozsutce - Maly Rozsutec - 20'
  • Maly Rozsutec - Medzirozsutce - 15'
  • Medzirozsutce - Velky Rozsutec - 1h
  • Velky Rozsutec - Sedlo Meziholie - 1:05h
  • Sedlo Meziholie - Parking - 1:10'

Całość zajmuje ok. 5h40 min.
Przy żwawym tempie, udało nam się w 4h40min.
Koszt parkingu - 2 euro.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz